W Internecie trudno o prywatność, trudno znaleźć miejsce czy login, pod którym nikt Cię nie odkryje. Póki co, podejmuję kolejną próbę na innym serwerze. Mam nadzieję, że nie będą mnie tu nękać ani kłopoty natury czysto technicznej, jak przerwy, ani ludzie, od których próbuję się uwolnić. Nie potrzebuję sztucznej widowni, zbędnego tłumu i skakania sobie do gardeł. Nie będzie czytania co u mnie i rozpowiadania o tym na mieście. Nie chcę i nie muszę być tematem popołudniowych ploteczek. Doskonałe zdaje sobię sprawę, że niektorych przy życiu trzyma jedynie możliwość obgadywania innych. Gdyby nie to, pewnie nie mieliby o czym rozmawiać ze znajomymi. Tak już niestety jest, a mnie taki styl życia nie interesuje. Są rzeczy o wiele ważniejsze. I choć wiem, że pisząc tutaj w jakiś sposób wystawiam się na widok publiczny, mam też swiadomość, że praktycznie niemożliwością będzie mnie tu znaleźć dla przeciętnego mieszkańca Rudy. Ilość wizyt, kształt tych wizyt będę mogła kontrolować o wiele lepiej niż na fotoblogu, gdzie hasło, mimo próśb, przekazywane jest z rąk do rąk,a  każda notka analizowana słowo po słowie, włącznie z ukrytymi intencjami. Chcę odrobiny ‚prywatności’, miejsca, w którym o wiele łatwiej będzie mi pisać, wiedząc, że czytają to osoby, których nie znam. Nie wiem z czego ro wynika, ale nieznajomych poznanych na blogach się nie szufladkuje.

Wiem,że mogę być gołosłowna, wiem, ze większość blogów prowadzonych w Internecie to infantylne noteczki nastolatek szukających fanów. Ja tego nie potrzebuję i nie szukam.

Po prostu, każdy potrzebuje miejsca, w którym może się wypowiedzieć, niekoniecznie wzbudzając sensację okolicy, a póki co blog.pl taką możliwość mi daje. Już nie cierpię na sentyment do majloga, sentyment do archiwum z tamtego miejsca. Tamten etap mam już za sobą i choć wiąże się z wieloma fantastycznymi znajomościami, wiem, że jestem gotowa go zakończyć i zacząć kolejny. W nowym miejscu, z nowymi pomysłami.:)

 

PS: uprzejmie uprzedzam, że to miejsce może stać się siedliskiem moich złych emocji. z tej racji, że niepowołane osoby tu nie wejdą ani nawet nie dowiedzą się o istnieniu tego miejsca, mogę w rózny sposób i w różnych formach dawać tu upust swoim rozczarowaniom, złym decyzjom, agresji, wściekłości i całej tej pięknie brzmiącej gamy negatywnych uczuć;D